Dobre i błędne decyzje według Polskiego Stronnictwa Ludowego

Według przedstawicieli Polskiego Stronnictwa Ludowego w powiecie tureckim decyzje podejmowane przez włodarzy dzielą się na dobre i błędne - szczególnie te, dotyczące szpitala. O szczegółach Mariusz Seńko i Tadeusz Gebler opowiadali podczas konferencji prasowej.

Były decyzje dobre…

Jednym z wątków poprzedniej kadencji był temat wątków obiektu byłego Domu Dziecka i wówczas nie było specjalnie możliwości pozyskania środków, jak również zabezpieczenia ze środków własnych remontu, tym bardziej, że pieczę nad tym wszystkim miał konserwator. Po dyskusjach radnych została podjęta decyzja o przekazaniu tego obiektu na potrzeby wojska polskiego. Ja ostatecznie tę decyzję wykonałem podpisując akt notarialny, przekazując ten obiekt. W założeniach ma on zostać wyremontowany na potrzeby działań związanych z obronnością. W przypadku gdyby ten obiekt przestał ten cel ma wrócić do powiatu tureckiego. Naszym głównym celem było zabezpieczenie tego mienia powiatu, żeby nie niszczało. Z ostatnich informacji które mamy z 18 maja 2021 roku to informacja o wyborze najkorzystniejszej oferty na remont tego obiektu. Kwota została oszacowana na 7,5 mln.zł brutto - wyjaśniał Mariusz Seńko. Były starosta dodał również, że uważa poprzednią kadencję, kiedy to ludowcy rządzili wspólnie z PiS, za udaną, ponieważ udało się przeprowadzić wszystkie zaplanowane działania. - Mówię tu o uruchomieniu po wielu latach zapaści inwestycji w szpital, wyremontowany oddział ortopedii, oddział chirurgii ,zaczęto oddział wewnętrzny, zakup radiografu cyfrowego, pozyskanie środków na elewację zewnętrzną, termomodernizację szpitala, ale również oświata. Kilkadziesiąt milionów inwestycji w nowoczesne technologie w ZST, warsztat w ZSR. Również w obszarze dróg udało się wiele zrealizować. Choćby temat którego przez wiele lat nikt nie potrafił podnieść- Zdrojki Lewe. To właśnie za naszej kadencji została przygotowana dokumentacja, zostały dokonane wykupy nieruchomości, co w późniejszym czasie pozwoliło tę inwestycję zrealizować. Dobrze, ze służy ona mieszkańcom - wskazywał szef PSL w powiecie tureckim. Wykonawca remontu budynku po byłym Domu Dziecka ma 130 dni na wykonanie dokumentacji dokumentowej i 610 dni na wykonanie całej inwestycji. Mariusz Seńko przypomniał, że jednym z orędowników przekazania obiektu na potrzeby Wojsko Obrony Terytorialnej był Ryszard Bartosik. - Liczymy, że skoro jest już wyłoniony ten wykonawca, środki zostały zabezpieczone to w międzyczasie nic się nie wydarzy a obiekt zostanie odrestaurowany - wskazywał. Tadeusz Gebler dodał, że jeżeli WOT wycofa się ze swoich zadań i celi, do których ten budynek miał służyć, to zgodnie z umową i aktem notarialnym obiekt wróci do samorządu powiatu bez zwrotu kosztów i nakładu poniesionego na jego wyremontowanie.

… i decyzje błędne.

Dla równowagi Mariusz Seńko odniósł się do błędnych decyzji, dotyczących sytuacji w turkowskim SP ZOZ. -Jedną z błędnych decyzji jest obecna sytuacja w szpitalu. Jakiś czas temu mówiliśmy, że na stronie szpitala nie pojawiają się informacje o ogłoszeniach o naborze i konkursie na lekarzy na oddział wewnętrzny. Myślę, że to poskutkowało, choć dość późno, bo ostatni zapis na stronie o poszukiwaniu lekarzy jest z 23 kwietnia, a następny się pojawił po blisko pięciu miesiącach, 30 sierpnia. Trochę to późno. Myślę, że zarząd będzie musiał wytłumaczyć dlaczego taka przestrzeń w oficjalnych działaniach była tak długa. Rozmowy się toczą, jak słyszymy jeszcze pozyskania tych lekarzy, ale też oczekujemy informacji dla nas i mieszkańców powiatu tureckiego, ponieważ docierają do nas niepotwierdzone informacje, że dyrektor Krzysztof Sobczak złożył rezygnację z funkcji dyrektora szpitala w Turku i że ta rezygnacja została przyjęta. W związku z tym apelujemy do zarządu, starosty Kałużnego i karskiego o potwierdzenie tej informacji. Jeśli tak faktycznie jest oczekujemy ogłoszenia konkursu na stanowisko dyrektora szpitala w Turku, żebyśmy nie mieli takiej sytuacji, jak z lekarzami na oddziale wewnętrzny, że w styczniu zostało złożone wypowiedzenie przez lekarzy a pierwsze poszukiwania oficjalne na stronie rozpoczęły się 15 kwietnia - podkreśli Seńko. Jak zauważył, w poszukiwania lekarzy, którzy mogliby pracować w Turku włączyły się osoby związane ze środowiskiem PSL. Jego zdaniem cała procedura rozpoczęła się zbyt późno, aby na czas pozyskać medyków. Mariusz Seńko zadeklarował jednocześnie chęć współpracy, gdyż jak zaznaczył - nadrzędnym celem dla PSL jest zabezpieczenie medyczne naszej społeczności lokalnej. -W tamtej kadencji też nie szczędziliśmy środków, wydatków i sił o to aby szpital spełniał oczekiwania wymogi. Smutną sytuacją jest to, że brakuje lekarzy, że oddział wewnętrzny jest na dzień dzisiejszy zamknięty i nasi mieszkańcy muszą szukać pomocy w innych okolicznych szpitalach. Ta sytuacja powinna być jak najszybciej rozwiązana - podsumował Tadeusz Gebler.